PRZYPOWIEŚCI Paulo Coelho dla Zwierciadła
Ueshiba i przeciwnik

Aikido jest jedyną sztuką walki, którą uprawiałem, i jako że uważam, iż należy do najciekawszych, chciałbym przytoczyć w mojej wolnej adaptacji niektóre z idei jego twórcy, Japończyka Morihei Ueshiby (1883-1969), odnoszące się do życiowych prób, z jakimi przychodzi nam się zmierzyć.

Z portugalskiego przełożyła Grażyna Misiorowska

Pełna treść tego artykułu znajduje się w miesięczniku "Zwierciadło 2/2006"

Frank Doran Sensei

Aiki News: Gdyby ktoś zapytał: „Dlaczego warto studiować właśnie aikido, skoro na rynku jest spora liczba innych sztuk walk”, jak byś odpowiedział?

Frank Doran: Myślę, że na to pytanie można odpowiedzieć na różne sposoby. Jeden – gdy ktoś mnie pyta o aikido i czy powinien studiować tę sztukę, naprawdę staram się namówić go do zapoznania się z innymi sztukami walk, ponieważ sądzę, że kiedy zobaczą taką, która jest odpowiednia dla nich, będą wiedzieli. Moim zdaniem, to nie nauczyciel ma „sprzedawać” sztukę walki. Natychmiast podaję analogię do muzyki. Nie każdy wybiera klarnet i nie dla każdego jest ten instrument. Zdarzyło się, że akurat mnie to przypasowało. Więc, szukając odpowiedzi na pytanie, dlaczego ta właśnie sztuka walki jest właściwa dla mnie, doświadczyłem wpierw kilku innych. Poczułem, że aikido to coś dla mnie, a tym, co je tak wyróżniało był fakt, że niesie ono ze sobą wartości przydatne w życiu codziennym. Tej cechy nie odkryłem w tych innych. Budująca jest dla mnie idea, że celem aikido nie jest neutralizacja agresora, a zaledwie jego działań. To mi się naprawdę podoba.